* oczami Laury*
Obudziłam się przez promienie słoneczne, wpadające do mojego pokoju. No tak, znowu zapomniałam zasłonić okno roletą. Zganiłam się w myślach. Wstałam z mojego podwójnego łóżka i udałam się w stronę szafy, która stała w rogu pomieszczenia. Otworzyłam ją i po chwili zastanowienia wybrałam ciuchy, które dziś założę. Z nimi udałam się do mojej łazienki. Przebrałam się z mojej piżamy, która składała się z koszulki na ramiączkach w kolorze różowym oraz krótkich, szarych spodenek. Ubrałam się w czerwoną bluzkę z krótkim rękawkiem, krótkie, dżinsowe spodenki oraz fioletowe conversy. Następnie przemyłam twarz, umyłam zęby oraz zrobiłam sobie lekki makijaż. Nie zamierzam dziś nigdzie wychodzić, więc nie muszę się stroić. Mój pokój ma czerwone ściany, dlatego, że to mój ulubiony kolor. Nie mam tutaj wielu rzeczy. Centralne miejsce zajmuje moje łóżko. Po jego obu stronach znajdują się etażerki z drzewa dębowego, na których znajdują się lampki nocne. Przy ścianie jest regał, na którym są ustawione moje ulubione książki. To pomieszczenie ma tylko jedno okno, ale za to jest duże i wychodzi na ogród, w którym znajduje się duży basen w kształcie prostokąta. Jako, że uwielbiam muzykę, to w pokoju mam pianino. Na ścianach mam zawieszone rodzinne zdjęcia. Moje rozmyślenia przerwał dźwięk przychodzącej wiadomości. Była ona od Kevina - mojego szefa. Napisał, że będzie drugi sezon serialu i ma mi coś pilnego do powiedzenia, więc muszę przyjechać na plan. Zaczęłam zbierać się do wyjścia. Na chwilę zatrzymałam się w kuchni, aby zabrać jabłko, z racji, że nic jeszcze dzisiaj nie jadłam. Szybko napisałam notatkę, z informacją gdzie idę. Na wypadek, gdyby rodzice, czy Vanessa wrócili wcześniej do domu. Pojechali do znajomych i powinni wrócić dopiero dziś wieczorem. Już miałam wychodzić z domu i iść na przystanek autobusowy, kiedy dostałam kolejną wiadomość. Tym razem nadawcą był Ross. Napisał mi, że przyjedzie po mnie i razem pojedziemy do studia. Zdziwiłam się, bo myślałam, że tylko ja mam się tam zjawić. Oczywiście Ross nie ma jeszcze prawa jazdy. Zazwyczaj wozi go Riker albo Rydel, ponieważ są najstarsi z całego rodzeństwa. Po około 20 minutach pod mój dom podjechał niebieski jeep, co oznaczało, że kierowcą jest Rik. Wyszłam z domu, a drzwi zamknęłam na klucz. Podeszłam do samochodu i w tym momencie przednie drzwi pojazdu otworzyły się i ukazały mojego najlepszego przyjaciela. Wysiadł on z auta i otworzył dla mnie tylne drzwi. Tak, Ross jest typem dżentelmena. Podziękowałam mu i przy okazji przywitałam się. Kiedy wszyscy byliśmy w środku, odjechaliśmy. Droga do studia przeważnie zajmuje nam 30 minut.
- Cześć Riker! - przywitałam się entuzjastycznie.
- Hej! - odpowiedział z uśmiechem na ustach a swój wzrok zwrócił na drogę.
- To wiesz dlaczego reżyser chce z nami rozmawiać? - spytałam ciekawa, zwracając się do Rossa.
- Nie, ale jestem tym zdziwiony. Pisałem do Raini i Caluma, do nich Kevin napisał tylko o tym, że będzie kolejny sezon serialu. Nie wspomniał nic o tym, że muszą porozmawiać. Ciekawe o co chodzi. - odpowiedział.
Podczas jazdy śpiewaliśmy piosenki, które leciały w radiu. Muzyka to moje kolejne zainteresowanie. Nawet piszę swoje piosenki, ale jak na razie nie pokazywałam ich nikomu. W końcu dojechaliśmy na miejsce. Riker powiedział, że na nas zaczeka, więc nie mamy problemu z powrotem do domu. Razem z Rossem poszliśmy w kierunku wielkiego budynku. Mieliśmy spotkać się w biurze Kevina, więc tam się udaliśmy. Zapukałam do drzwi a ze środka usłyszałam głośne: "Proszę!". Pomieszczenie nie jest duże. Jego ściany są beżowe, a sufit biały. Po środku można zauważyć biurko a za nim, na obrotowym krześle Kevina, który na nasz widok uśmiechnął się.
- Cześć, cieszę się, że już jesteście. Muszę z wami omówić bardzo ważną kwestię, która was dotyczy. Heath jest jeszcze na urlopie, dlatego jestem sam. - zaczął nasz pracodawca.
Przywitaliśmy się i patrzyliśmy na niego wyczekująco.
- Zapewne wiecie, że fani shippują Auslly i jest to nieuniknione. Przechodząc do sedna, będziecie musieli się pocałować. - powiedział, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie.
***********************************************************************************
Cześć! Pierwszy rozdział napisany :) chciałam napisać więcej, ale niestety nie mam czasu. Następny rozdział nie wiem kiedy się pojawi, ale może wystąpić dłuższa przerwa. W tym tygodniu mam 3 sprawdziany i 2 kartkówki -.- uwzięli się. Za wszystkie błędy i powtórzenia przepraszam, ale starałam się to napisać jak najszybciej.
R5 Forever
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz