Ubrana w krótkie, czerwone spodenki, białą bluzkę z napisem ‘LOVE’ i czarne trampki czekałam w pobliskiej kawiarni, w której się umówiliśmy, na blondyna, który spóźniał się już kilka minut. Martwiłam się, że w ostatniej chwili mu coś wypadnie i jednak się nie spotkamy. Każde z nas ma swoją karierę i nie mamy już tak dużo czasu jak kiedyś. Miejsce, w którym się znajdowałam było naprawdę przytulne. Wszystkie kolory ze sobą współgrały, co zachęcało do przesiadywania tu. Była 13:00, więc w lokalu znajdowała się spora ilość ludzi, co nie pomagało mi w znalezieniu tej dobrze znanej mi twarzy. Zaczęłam bawić się bransoletka zawieszoną na moim nadgarstku, która była wykonana ze srebra i posiadała sporą ilość zawieszek. Dostałam ją od Andrewa po miesiącu bycia parą. Na samo wspomnienie tego dnia uśmiech wpłynął mi na twarz. Usłyszałam charakterystyczny dźwięk dzwoneczka, co oznaczało, że ktoś wszedł do środka. Z nadzieją podniosłam wzrok i zobaczyłam go. Piwne oczy, blond włosy, rozwiane przez wiatr opadały mu na twarz. Szybko je przeczesał co niewiele mu dało. Jego włosy żyły własnym życiem. Ubrany był w podarte na kolanach czarne jeansy oraz białą koszulę odpiętą na trzy górne guziki. Jego szyję zdobiła duża ilość przeróżnych naszyjników, a na palcach miał kilka pierścieni. Oczywiście nie mogło zabraknąć jego ulubionych, czarnych conversów. Zobaczył mnie, więc zaczął kierować się w moją stronę. Od razu posłałam mu radosny uśmiech, który szybko odwzajemnił. Gdy znalazł się wystarczająco blisko mnie, wstałam i go przytuliłam. Nie należę do osób wysokich, a ma dodatek dziś założyłam buty na płaskiej podeszwie, więc moja głowa kończyła się przy klatce piersiowej mojego przyjaciela. Jest to jednak zaleta. Mogę wsłuchać się w spokojnie bicie jego serca. Nie wiem ile czasu trwaliśmy w tej pozycji, ale najwidoczniej dosyć długo, ponieważ uniemożliwiliśmy przejście obok nas. Przywitaliśmy się i złożyliśmy zamówienie, które składało się z dwóch kawałków sernika oraz orzechowego cappuccino w tej samej ilości.
- Przepraszam za spóźnienie, ale były duże korki - uśmiechnął się przepraszająco.
- Nic się nie stało. Jak minęła ci trasa?
- Świetnie! Najciekawiej było w Europie, bo byliśmy w miejscach, w których nigdy nie byliśmy - odpowiedział z iskierkami radości w oczach - Jak idą ci prace nad albumem?
- Zostało się kilka poprawek i będzie gotowy. Szkoda, że nie nagraliśmy duetu.
- Może uda się następnym razem.
- A tak z innej beczki to chciałam cię przeprosić, za zachowanie fanów, kiedy po przez Twittera nie złożyłeś mi życzeń urodzinowych - powiedziałam ze skruchą.
Fani cały czas myślą, że nasz kontakt po zakończeniu serialu się urwał, co nie jest prawdą. W dniu moich dwudziestych urodzin Ross zadzwonił do mnie i złożył życzenia. Raini i Calum zrobili to przez portal społecznościowy, ale nie mam im tego za złe. Blondyn był mniej aktywny w internecie, ze względu na brak czasu. Rok 2015 był dla niego bardzo pracowity, więc mu się nie dziwię.
- Nic się nie stało. Fani nie wiedzą wszystkiego, przez co wymyślają swoją wersję wydarzeń. Ostatnio mam z tym problem. Odkąd na jaw wyszedł mój związek z Courtney, fani obwiniają ją o wszystkie zmiany, które we mnie zaszły. To mnie naprawdę boli, kiedy ją wyzywają. Wiedziałem, że jeśli się ujawnimy to nie będziemy mieć świętego spokoju. Mimo to nie straciłem w nich wiary i nie zawiodłem się na nich. W końcu jesteśmy jedną, wielką rodziną. - podsumował wesoło.
Ja i Andrew postanowiliśmy nie pokazywać się na galach. Oboje boimy się reakcji fanów. Od dłuższego czasu można znaleźć plotki o naszym związku. Kiedy raz udaliśmy się na randkę do restauracji, przypadkiem spotkałam dziewczynę, jak się okazało znała mnie i nagrała krótki filmik, który kilka dni później znalazłam w sieci.
- Jak minęły ci święta? - w miłej atmosferze zaczęliśmy wymieniać się drobnostkami z naszego życia.
- Jak minęły ci święta? - w miłej atmosferze zaczęliśmy wymieniać się drobnostkami z naszego życia.
Szczęśliwa jak nigdy wróciłam do domu i od razu pobiegłam do swojego pokoju, a następnie rzuciłam się na moje ogromne łóżko. Ja i Ross spędziliśmy ponad godzinę w kawiarence na opowiadaniu sobie przeróżnych historii z naszego życia. Później poszliśmy do parku na spacer. Po drodze spotkaliśmy kilka fanek, którym rozdaliśmy autografy i zrobiliśmy sobie z nimi zdjęcia. Niestety wkrótce oboje musieliśmy wracać do swoich domów. Cieszę się jak małe dziecko na widok nowej zabawki. Ostatni dzień na planie serialu był pełen emocji. Każdy z nas był smutny, z powodu końca naszej przygody, a za razem szczęśliwy. “ Austin & Ally” rozsławił nas i nie możemy sobie wyobrazić, że moglibyśmy się nigdy nie poznać. Po zakończeniu show każde z nas zaczęło pracę nad nowymi projektami. Role filmowe, które otrzymywaliśmy były co raz lepsze i każde z nas nadal ma nadzieję na kolejną możliwość wykonania wspólnego projektu. Ostatniego dnia nasza czwórka zebrała się w garderobie Caluma i razem wspominaliśmy najlepsze, wspólnie spędzone chwile. Przyrzekliśmy sobie, że nasz kontakt nie zaniknie, dlatego utworzyliśmy wspólny czat, na którym często do siebie piszemy. Rozstanie po czterech latach ciężkiej pracy było dla każdego bardzo trudne, dlatego jestem bardzo zadowolona ze spotkania z Rossem. Moje rozmyślania przerwał dźwięk przychodzącej wiadomości.
“Może wpadniesz jutro do nas na obiad? Przyjdą moi rodzice, Savannah i Courtney. Jeżeli znajdziesz czas to przyjdź na 14 :)
~Ross”
Ucieszyłam się, ponieważ bardzo lubię rodzinę blondyna. Zmartwiła mnie tylko obecność jego dziewczyny. Czasami odnosiłam wrażenie, że na mną nie przepada. Być może to tylko mój wymysł, ale za każdym razem, gdy spędzam czas z Rossem, widzę jej zazdrosne spojrzenia. Może myśli, że my ze sobą flirtujemy, przeszło mi przez myśl. To niedorzeczne, ja i Ross nigdy nie mieliśmy wobec siebie uczuć, wykraczających poza przyjaźń, a przynajmniej tak jest z mojej strony. Wstałam z łóżka i przebrałam się w piżamę, która składała się z krótkich, szarych spodenek i czerwonej bluzki na ramiączka. Ponownie położyłam się i oddałam w objęcia Morfeusza.****************
Uff... Pierwszy rozdział napisany :)
Nie wyszedł on najlepiej, ale postaram się, żeby następne były lepsze. Wszystko szybko pisane, więc mogą pojawić się błędy, za które przepraszam. Kiedy będę miała przerwę świąteczną, postaram się napisać kolejny rozdział. Do napisania :D
Dodałaś mnie do swoich kręgów powodując zainteresowanie tobą
OdpowiedzUsuńHej , hej ! Bardzo fajny rozdział
Nie opuszczę tego bloga
Buziaczki <3
Strasznie ciekawy ! Czekam na kolejny rozdział <3Pozdrawiam ;) i zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuń